Posiadamy rekomendacje instytucji i uczestników naszych kursów. Każdy trener na zakończenie zajęć prosi uczestników o wypełnienie ankiety, która pomaga nam dowiedzieć się, jakie są ich odczucia związane z kursem. Zdarza się również często, że rodzice piszą do nas po jakimś czasie od chwili jego zakończenia dzieląc się z nami swoimi sukcesami z wprowadzonych zmian w swoich rodzinach. Cieszy nas bardzo to jak zmienia się klimat w rodzinach odbiorców naszych kursów.
Jeśli skończyłeś kurs TSR będziemy wdzięczni jak napiszesz do nas i podzielisz się swoimi doświadczeniami.
 

Listy od rodziców

"...Trafiłam na kurs, w momencie, kiedy moje relacje z dziećmi (synowie 4 i 7 lat) wyglądały tragicznie. Wychowana w surowej dyscyplinie w myśl zasady „dzieci i ryby głosu nie mają”, nie godząc się z jej przesłaniem, próbowałam wychowywać swoje dzieci w nowy, bliżej nieokreślony i nieuporządkowany sposób. Jak dowiedziałam się na TSR balansowałam pomiędzy rodzicem autorytarnym a uległym, z tendencją do tego drugiego. Efekt był taki, że moje dzieci nie słuchały co do nich mówię, przejęły dowodzenie w domu, nie respektowały żadnych zasad, ponieważ wiedziały, że łatwo mogą je zmienić – mama odpuści. Jedynym sposobem na egzekwowanie czegokolwiek były coraz wyżej podniesiony mój głos i surowe kary. Moje dzieci zaczęły się mnie bać! A tego było za wiele dla moich już mocno zszarganych nerwów! TSR uratował mój dom od niechybnej zagłady! Dom rozumiany jako, w naszym przypadku czwórka szanujących się i kochających ludzi, z matką i ojcem na czele godnymi zaufania i darzącymi miłością swoje dzieci. Oraz dającymi poczucie bezpieczeństwa. Na kursie usłyszałam wiele rzeczy, które były bardzo trudne do przyjęcia dla mnie, jako KOCHAJĄCEGO PRZECIEŻ SWOJE DZIECI RODZICA! Chciałam dobrze! Ale jak mówi chińskie przysłowie drzewo dobrych chęci ma dużo kwiatów a mało owoców. Wysiłek opłacił się! Na początku dzieci przyglądały się mamie z dużą nieufnością i zdziwieniem. Dzisiaj gdy rozwiązujemy problemy metodą III dzieciaczki są zachwycone i to one pilnują dotrzymywanie umów i zasad. Przecież same je wymyśliły! Stawianie jasnych granic wzmocniło w nich poczucie bezpieczeństwa. A ja... cóż, mogę więcej im śpiewać, bo nie boli mnie gardło od krzyku;-) bardzo się cieszę, że wzięłam w nim udział..."
Adrianna, mama Jasia i Michała


"Mam kłopoty z wychowaniem syna i córki. Są osobami dorastającymi. Trudno mi się z nimi porozumiewa. Staram się jak mogę, ale mi nie wychodzi. Zauważyłam, że potrzebuje pomocy. Cały czas prosiłam Boga w modlitwie bym była rozsądną matką i nie kierowała się ślepą miłością. Wiem, że w życiu nie ma przypadków. Bóg postawił mi na drodze Barbarę. Poskarżyłam się jej mówiąc o swoich kłopotach. Basia zaproponowała mi udział w kursie Treningu Skutecznego Rodzica. Pomyślałam, że nie mam nic do stracenia, a mogę czegoś dobrego się nauczyć. Na pierwszych zajęciach dowiedziałam się, że praktykuje błędne sposoby komunikacji. Prowadzą one do kłótni, w najlepszym przypadku do obojętności. Do zeszytu ćwiczeń dołączona jest książka Tomasa Gordona „Wychowanie bez porażek”. Są tam przedstawione przykłady typowych zachowań rodziców względem dzieci. Stwierdziłam, że jest ona dokładnie o mnie. Nowe komunikaty pomogły innym, dlaczego by nie miały pomóc i mi. Przeżyłam szok. Uświadomiłam sobie, że „wina” leży po mojej stronie, że to właśnie JA muszę zmienić swoje postępowanie.
Zaczęłam stosować rady i sposoby komunikacji wg Tomasa Gordona. Powolutku,
począwszy od aktywnego słuchania, wprowadzania komunikatów typy ”Ja”, rozwiązując problemy metodą 6 kroków. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Córka w zasadzie od razu się otworzyła. Jest etap, w czasie trwania kursu, że należy rodzinie przekazać pozytywne komunikaty typy „ja”. Postanowiłam je napisać i wywiesić w pokojach dzieci.
Córka po przeczytaniu przyszła ze łzami w oczach, przytuliłyśmy się mocno. Zapytała, dlaczego do tej pory ona o tym nie wiedziała. Komunikat brzmiał: „Naprawdę doceniam to, że w sobotę odkurzasz cały dom, chociaż to należy do mnie – wielkie dzięki”. Obecnie stosowanie metod przekazanych przeze mnie przenosi na własne życie, z czego bardzo się cieszę. Po wywieszeniu komunikatu w pokoju syna jego reakcja była równie zaskakująca. Otóż w pokoju zastałam zasłane łóżko i zamknięte drzwi od szaf. Do tej pory twierdził, że ubrania muszą się wietrzyć, a w zasłanym łóżku rozwijają się roztocza. Syn zaczął ze mną rozmawiać, a w końcu zwracać się do mnie ze swoimi problemami, co raczej było nieprawdopodobne. Swego czasu mąż stwierdził, że też musi pójść na kurs, bo syn zaczyna skarżyć się na niego do mnie. Zawsze było odwrotnie. Poprawa zachowania u dzieci była szalenie motywująca do poznawania dalszych tajników TSR. Jestem bardzo zadowolona, że uczestniczyła w kursie TSR. Dom tętni życiem, ale jakże odmiennym od poprzedniego. Jest dużo więcej ciszy i spokoju. Cały czas w moim domu wisi plakat, na którym wypisana jest „Metoda 6 kroków” (ku pamięci). Stworzyliśmy własny „Kodeks rodzinny”, który postanowiliśmy przestrzegać. Chcę przyznać, żeby nie było tak różowo, że cały czas się uczymy się wcielać w życie metody rozwiązywania problemów proponowanych przez Tomasa Gordona. Z różnymi efektami, bo jest głęboko zakorzeniony we mnie system poprzedniej komunikacji. Zmiany wymagają wiele samozaparcia, cierpliwości i nieustannej pracy nad sobą. Jestem bardzo wdzięczna Bogu, że postawił na mej drodze Barbarę."

Białystok, dn. 20.02.2009 Dorota

Opinie z ankiet ewaluacyjnych

"Kurs pokazał mi wiele praktycznych rozwiązań w sytuacjach konfliktowych i w przyszłości przyczyni się do łatwiejszego rozwiązywania problemów w mojej rodzinie. Kurs prowadzony w bardzo miłej atmosferze z bardzo miłą prowadzącą."
Katarzyna, mama Wojtka


"Bardzo się cieszę, że wzięłam udział w kursie. Uświadamiam sobie ile pracy mnie czeka, żeby zmienić swoje dotychczasowe przyzwyczajenia. Bardzo dobre umiejętności trenera."
Elżbieta, mama dwóch synów.


"Bardzo przydatne umiejętności sprzyjające budowaniu pozytywnych relacji."
Lucyna


"Poprzez uczestnictwo w kursie jestem pełna wiary, że w mojej rodzinie zagości spokojne rozwiązywanie problemów i konfliktów. Nauczyłam się rozpoznawać własne potrzeby i potrzeby moich dzieci. Jestem dużo spokojniejsza, zaczęłam rozwiązywać problemy nie krzykiem a rozmową. Bardzo dobry trener i miła atmosfera na kursie."
Ewa, mama trójki dzieci


"Dla mnie kurs był zaskakujący, dał mi inne spojrzenie na siebie i na dziecko, na wspólne nasze relacje i podejście do rozwiązywania konfliktów."
Halina, mama kilkunastoletniego syna


"Kurs pozwolił mi spojrzeć przede wszystkim na siebie z pozycji moich potrzeb, a także poznać nowe konstruktywne metody rozwiązywania problemów. Bardzo się cieszę, że wziełam w nim udział."
Jolanta, mama dwójki dzieci


"Zaczęłam patrzeć na moją rodzinę inaczej. Zwracać uwagę na ich potrzeby. Jestem spokojniejsza i czuję ulgę, z mężem więcej się śmieję. Bardzo dobre umiejętności prowadzącej."
Anna, mama kilkuletniego synka


"Poszukiwałam wskazówek wychowawczych i tu je odnalazłam. Cieszę się, że wzięłam w nim udział, odnalazłam metody wychowawcze i jak się okazuje pomagające we współżyciu z dorosłymi, co do których jestem przekonana. Słucham dziecka a ono słucha mnie. Zwiększyłam panowanie nad swoimi emocjami. Rozpoznaję po czyjej stronie leży problem. Świetny instruktor. Najwięcej trudności sprawia mi sytuacja konfrontacji – zmiana biegów."
Beata, mama Kuby


"Było to dla mnie nowe i jednocześnie wspaniałe doświadczenie. Niesamowita podróż w głąb samej siebie. Zaczynam być otwarta na potrzeby innych, zauważam już coś więcej niż czubek własnego nosa. Zaczęłam słuchać innych. Nauczyłam się, że można funkcjonować bez etykiet. Instruktor dzieląc się z nami swoją wiedzą w sposób jak najbardziej fachowy zainteresował nią grupę, a także sprawił, że wierzę w działanie P.E.T. Osoba bardzo ciepła, przyjazna, otwarta. Największy problem mam z odróżnianiem potrzeb od wartości. Niestety nie mam jeszcze dzieci, najczęściej mogę stosować metody na moim mężu."
Joanna


"Jestem bardzo zadowolona, że trafiłam na ten kurs. To niesamowite jak wiele codziennych problemów on rozwiązuje. Przede wszystkim zmienił moje podejście do wielu rzeczy- do własnych zachowań, zachowań innych ludzi, sposobów komunikacji. Uświadomił mi jak duży wpływ mam na relacje z innymi osobami – bez korzystania z manipulacji, co bardzo często się spotyka. Świetny instruktor. Przedstawiane metody są uzupełniane licznymi przykładami i ćwiczeniami a to najlepiej zdaje egzamin. Zauważyłam kilka bardzo widocznych zmian, najwięcej kłopotów mam z metodą III."
Magdalena, nie ma dzieci


"Mimo, że wcześniej czytałam książkę "Wychowanie bez porażek", dopiero uczestnictwo w kursie dało mi prawdziwy wgląd jak postępuję w życiu i co z tym zrobić. Dobra instruktorka. Kurs dal mi wgląd w moją postawę życiową przy rozwiązywaniu konfliktów potrzeb i wartości. Uzmysłowił mi konsekwencje nieprawidłowych metod postępowania. Pozwolił mi przypomnieć sobie jak to jest być słabszym, przymuszanym do czegoś, źle ocenianym. Jestem czujniejsza, wrażliwsza, wiem do czego zmierzam, dostrzegam swoje błędy i sukcesy, lepiej oceniam siebie jako matkę to dodaje mi wiary w sukces. Zauważyłam kilka zmian - syn przyznał w rozmowie, że go rozumiem. Ma odwagę przychodzić do mnie z kłopotami osobistymi. Mój syn zrozumiał wyartykułowane przeze mnie potrzeby i podjął próbę pomocy. Najtrudniejsze jest pozbycie się metody I oraz uwolnienie się od podawania gotowych rozwiązań i pozostawić wybór dziecku w chwilach konfliktu wartości."
Ewa, mama gimnazjalisty


"Inspirujący! Świetne techniki do zastosowania we wszystkich relacjach. Znaczna poprawa relacji rodzinnych. Świetny instruktor. Najwięcej trudności sprawiają mi komunikaty typu ja."
Krzysztof, tata kilkumiesięcznej córeczki


"Poszerzył mi się punkt widzenia, mam większą świadomość jak ważna jest komunikacja. Jestem przekonana, że to początek mojej drogi ku lepszej relacji z ludźmi. Polepszyłam komunikację i relację ze współpracownikami i mężem. Dobry instruktor. Mam trudności z aktywnym słuchaniem."
Maria, mama dwójki dorosłych dzieci


"Wykładana na kursie metoda pozwala uniknąć niebezpieczeństwa, braku elastyczności czy powielania schematu tak powszechnego w innych znanych mi metodach. Dobry instruktor. Zauważyłam kilka zmian, ponieważ do wdrażania praktycznego teorii Gordona trzeba dużo samozaparcia by stopniowo rezygnować ze starych nawyków. Największe mam problemy z formułowaniem komunikatów typu JA oraz unikaniem barier komunikacyjnych."
Edyta, mama trzylatki


"Miła atmosfera, szkoda, że zajęcia trwały tak krótko. Kurs pozwolił mi dostrzec pewne prawidłowości, aczkolwiek wiem, że dużo pracy przede mną. Świetny instruktor. Mam trudności z aktywnym słuchaniem."
Ania, nie ma dzieci


"Mniej udzielam rad. Uważniej słucham, rzadziej przerywam, kiedy dziecko mówi. Dobry instruktor. Największe trudności ze zwrotami otwierającymi."
Ilona, mama dorosłych dzieci


"Otworzyły się "moje drzwi" do obszaru emocji, uczuć i potrzeb, co do tej pory było przeze mnie nieznane. Znacznie zwiększyła się moja samoświadomość i akceptacja. Zauważyłam dużo zmian: poczucie odrębności mojego dziecka, nie trzeba walczyć ani się poddawać i ta myśl daje poczucie wolności, świadomość własnych uczuć i potrzeb. Co do instruktora to: przejrzysty i konkretny sposób przekazywania wiedzy, otwartość i dobry kontakt z grupą, miła i życzliwa atmosfera. Poza tym ja i moja córka jesteśmy bardziej spokojne. Jest więcej radości Mój mąż powoli zaczyna mówić o swoich uczuciach. Brak mi słów, teraz mniej niż na początku kursu do określania swoich uczuć."
Elżbieta, mama kilkuletniej córeczki


"Był to czas, który poświęciłam dla siebie samej ("Największą troską o drugiego człowieka, jest dbanie o samego siebie"). Zauważyłam dużo zmian. Mój syn zauważa moje potrzeby. Zajęcia powtórzę w systemie weekendowym. Świetny instruktor. Własne doświadczenie życiowe instruktora jako rodzica sprawia, że bardzo cenię sobie ten kurs. Największe trudności mam ze "zmianą biegów" i powstrzymywaniem się od używania blokad w obszarach z problemami."
Mama dziewięciolatka


"Bardzo potrzebny nie tylko w relacji rodzic - dziecko, ale i w innych relacjach. Dobry instruktor. Potrzebuję na spokojnie przejrzeć jeszcze raz notatki. Idea jest mi bliska, oczywista, natomiast czuję, że brak mi jeszcze „warsztatu”, wprawy i może nawet odwagi we wprowadzaniu rozwiązań P.E.T. do codziennego życia. Najwięcej problemów mam z aktywnym słuchaniem, nadal bardzo łatwo przychodzi mi dawanie rad oraz podawanie gotowych rozwiązań (a nie pozostawienie tego dziecku czy drugiej osobie)."
Agnieszka, mama Michała i Justynki


"Poszerzył mi się ogląd na źródło niektórych konfliktów w rodzinie. Dzięki kursowi zwracam większą uwagę na własne uczucia i częściej o nich mówię. Czuję, że mam prawo mówić o swoich niezaspokojonych potrzebach. Dla instruktora - ogólnie bardzo dobry z plusem!!! Największy problem mam z konfrontacyjnymi komunikatami typu JA. Nie wypróbowałam jeszcze metody III."
Wioletta, nie ma dzieci


„Doskonała metoda, która zmieni relacje z dziećmi, ale też z innymi ludźmi. Mam poczucie, że stosowanie metody pozwoli mi zmniejszyć ilość stresu w moim życiu. Bardzo dobre umiejętności trenera.” Magda


„Jeden z najlepszych wydatków w ostatnim czasie. Bardzo się cieszę, że wzięłam udział w kursie.” Urszula


„Sposób komunikacji, Gordona jest dla mnie olśnieniem. Chcę wprowadzić go w życie. Jest to rozwiązanie, którego szukałam. Super prowadząca, bogate materiały, czegóż chcieć więcej!” Liwia


„Cieszę się, że poznałem narzędzia, które umożliwią mi poprawę relacji z bliskimi. Choć przed kursem byłem bardzo sceptyczny teraz bardzo się cieszę, że wziąłem w nim udział. Wydaje mi się, że najpierw powinien przyjść na kurs mąż – jako bardziej oporny na zmiany i rozmowę o uczuciach.” Dominik


„Wiele rzeczy pozwolił mi ten kurs zrozumieć, zapaliło się światełko w tunelu, że zmiany są możliwe, trzeba tylko chcieć! Bardzo dobra relacja trenera z grupą, realne przykłady i sytuacje, które dają dużo do myślenia.” Daria


„Dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy, sposobów na komunikowanie się ze swoim dzieckiem, na rozwiązywanie problemów, sposobów skutecznej rozmowy i słuchania dziecka.” Izabela


„Najpierw zaciekawienie, potem coraz większe zaciekawienie, aż do chęci wprowadzania zasad TSR w swoim życiu. Kurs dal mi inne spojrzenie na relacje międzyludzkie”. Katarzyna


„Kurs zmienił mój pogląd na metody rozwiązywania problemów, otworzył oczy na wiele aspektów mojego życia rodzinnego”. Agnieszka

Brak wpisów